Witamy w Damallsvenskan – Hammarby

36 sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej i drugie miejsce – tuż za plecami Malmö – w pierwszoligowej tabeli wszechczasów – tak przedstawia się aktualny dorobek Hammarby. W przyszłym sezonie piłkarki z Södermalm staną przed szansą poprawienia tych statystyk, gdyż po zaledwie rocznej przerwie drużyna ze Sztokholmu wraca tam, gdzie jej miejsce. Do krajowej elity.

Przed rozpoczęciem rozgrywek nie ukrywano, że nadrzędnym celem jest awans do ekstraklasy, ale nie da się ukryć, że obecny sezon okazał się dla biało-zielonych nie lada wyzwaniem. Na papierze kadra prezentowała się wprawdzie niezwykle solidnie jak na warunki Elitettan, ale zarówno przygotowania do rundy wiosennej, jak i pierwsze jej mecze storpedowała plaga kontuzji. Olof Unegård rzadko kiedy mógł pozwolić sobie na luksus wystawienia najsilniejszej jedenastki, ale niezrażone tym piłkarki Bajen konsekwentnie gromadziły punkty i pomimo kilku nieoczekiwanych wpadek (jak na przykład derbowy remis z Älta) nawet na chwilę nie straciły kontaktu z czołówką. Jesienią było już jasne, że decydujący bój o miejsce w Damallsvenskan 2017 Hammarby stoczy z mającym wielkie ambicje Växjö. Beniaminek z Kronobergu do końca naciskał bardzo mocno, ale pomimo minimalnej porażki w bezpośrednim starciu, zawodniczkom ze Sztokholmu ostatecznie udało się odeprzeć atak i to one mogą cieszyć się z powrotu do ekstraklasy.

Siłą Bajen była w obecnych rozgrywkach przede wszystkim szeroka i stosunkowo wyrównana kadra, dzięki której nawet w obliczu serii mniej lub bardziej poważnych urazów drużyna nie traciła aż tyle piłkarskiej jakości. Podsumowując sezon, warto jednak wyróżnić kilka piłkarek, bez których wywalczenie awansu byłoby znacznie trudniejszym zadaniem. Zacząć możemy chociażby od Julii Zigiotti Olme, która – gdyby tylko chciała – już w tym sezonie występowałaby na pierwszoligowych boiskach. Pozyskaniem niezwykle utalentowanej osiemnastolatki zainteresowane było aż sześć klubów ekstraklasy, ale ona postanowiła, że awans do elity wywalczy na boisku. Co godne podkreślenia – dokładnie tak zrobiła, a jej dziewięć goli i dokładnie tyle samo asyst walnie przyczyniło się to tego, iż cel udało się osiągnąć. Zigiotti Olme nie jest jednak jedyną młodą piłkarką Hammarby, na którą warto zwrócić uwagę. Ważnymi ogniwami drugiej linii są bowiem także była zawodniczka Jitexu Anna Oskarsson (rocznik 1996) oraz autorka gola, który przypieczętował powrót do Damallsvenskan Filippa Angeldal (rocznik 1997). Zapomnieć nie można także o bodaj najbardziej wszechstronnej szwedzkiej piłkarce Oldze Ekblom. Kapitanka Hammarby to prawdziwy skarb, gdyż ciężko wymienić wiele zawodniczek, które na tak wielu pozycjach byłyby w stanie dać swojej drużynie aż tyle. Ekblom zaczynała jako pomocniczka, ale gdy pojawiła się taka konieczność, z powodzeniem występowała nawet na lewej obronie. Oczywiście, sporą cegiełkę do sukcesu dołożyły także między innymi Frida Sjöberg (najlepsza strzelczyni zespołu), Madeleine Tegström, czy Cathrine Dahlström, co tylko potwierdza, że zdecydowanie największa siłą Hammarby był w tegorocznych rozgrywkach dobrze funkcjonujący kolektyw.

Patrząc na to, jak dzielnie prezentuje się w Damallsvenskan duet tegorocznych beniaminków, można zastanawiać się, czy Hammarby w przyszłym sezonie będzie w stanie podążyć ich śladem. O ile w Elitettan kluczem do sukcesu jest zazwyczaj szeroka i pozbawiona słabych punktów kadra, o tyle na poziomie pierwszej ligi bardzo często różnicę robią jednostki wybitne. Takie ma w swoim składzie zarówno Kvarnsveden (Chawinga), jak i Djurgården (Schmidt), a w klubie z Södermalm nie wykreowała się jak dotychczas nawet namiastka równie charyzmatycznej liderki. Innego rodzaju problem stanowić może stosunkowo niska średnia wieku wielu podstawowych piłkarek, co szczególnie na początku sezonu może skutkować zbyt dużą liczbą zupełnie niepotrzebnie pogubionych punktów. Dobra wiadomość jest jednak taka, że w Sztokholmie doskonale zdają sobie sprawę z powagi sytuacji i gorąco zapewniają, że ani jeden dzień zimowej przerwy nie zostanie przespany, a Hammarby przystąpi do rozgrywek w pełnej gotowości. I bardzo dobrze, bo już zaczynaliśmy tęsknić za charakterystycznym klimatem derbów stolicy w najwyższej klasie rozgrywkowej. Z tym większą radością więc mówimy: Hammarby – witamy w Damallsvenskan!

bigoriginal

Fot. Erik Simander

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s