Hit na (bezbramkowy) remis

Starcie Eskilstuny z Göteborgiem niektórzy nazywali nawet pojedynkiem o trzecie miejsce na koniec sezonu i rzeczywiście nie da się ukryć, że na Tunavallen obejrzeliśmy w akcji dwie drużyny, które zdecydowanie potrafią grać w piłkę. I jednym i drugim bardzo zależało na wywalczeniu kompletu punktów, ale widniejący na tablicy świetlnej remis w najmniejszym stopniu nie krzywdzi żadnej ze stron. Neutralni kibice mogą jedynie żałować, że w meczu kolejki nie było im dane obejrzeć choćby jednego gola, ale bezbramkowy rezultat tym razem był przede wszystkim zasługą świetnej postawy obu bramkarek, co należy docenić tym bardziej, że akurat w Damallsvenskan nie jesteśmy świadkami zbyt wielu meczów, w których głównymi bohaterkami są piłkarki występujące właśnie na tej pozycji. Emelie Lundberg oraz Jennifer Falk stanęły jednak dziś na wysokości zadania, a okazji, w których musiały prezentować swoje umiejętności żadnej z nich nie brakowało.

Piłkarski spektakl na Tunavallen przebiegał wegług schematu, który charakteryzuje najlepsze produkcje filmowe. Zaczęło się bardzo powoli, nikt nie chciał zbyt szybko podjąć niepotrzebnego ryzyka, ale z minuty na minutę akcja nabierała tempa, a w końcówce obejrzeliśmy niezwykle dynamiczny i elektryzujący rollercoaster. Co chwilę kotłowało się raz pod jedną, raz pod drugą bramką, ale ostatecznie żadna z bohaterek nie doczekała się dziś całkowitego happy endu. Podział punktów w pełni nie satysfakcjonował bowiem nikogo; gospodyniom nie pozwolił odskoczyć od goniącego je peletonu, a drużynie z Västergötland uniemożliwił pogoń za dzisiejszym rywalem. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że największymi wygranymi wyniszczającej bitwy na Tunavallen zostały zawodniczki … Mallbacken, bo to właśnie z nimi już w środę zmierzą się piłkarki Eskilstuny. O całkowitą regerację może być podopiecznym Viktora Erikssona niezwykle trudno.

Bohaterkami obu ekip były dzisiaj bramkarki, ale należy odnotować także kolejny wyśmienity występ Malin Diaz. Filigranowa pomocniczka, która nieco z konieczności rozegrała pełne dziewięćdziesiąt minut, imponowała przede wszystkim niezwykle precyzyjnymi, prostopadłymi podaniami. Aż trzy z nich otwierały koleżankom drogę do bramki, ale ani Larsson, ani wprowadzona po przerwie Banusic, nie potrafiły znaleźć sposobu na dobrze dysponowaną Falk. Swoją okazję miała także reprezentująca do niedawna barwy Göteborga Olivia Schough, ale i jej nie udało się przesądzić o korzystnym dla Eskilstuny wyniku. Co gorsza, reprezentacyjna skrzydłowa musiała opuścić boisko w 70. minucie z powodu urazu mięśniowego, ale pierwsze doniesienia mówią, że jej ewentualny występ na Igrzyskach nie stoi pod znakiem zapytania. Także piłkarki gości mogły w drodze powrotnej na zachodnie wybrzeże żałować kilku niewykorzystanych sytuacji. Bardzo aktywna była Pauline Hammarlund, która cały czas starała się rozerwać niezwykle szczelną defensywę miejscowych, ale to rezerwowa dziś Rebecka Blomqvist mogła okazać się bohaterką Göteborga. Soczysty strzał młodzieżowej reprezentantki Szwecji na rzut rożny sparowała jednak Lundberg i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem. Nie mamy jednak nic przeciwko, aby akurat takie mecze na 0-0 oglądać w naszej lidze znacznie częściej.

 

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s